Od jakiegoś czasu mam świnkę morską. Ostatnio zauważyłam, że nie chce jeść, co w przypadku świnki jest czymś nienormalnym. To chyba jedne z najbardziej żarłocznych zwierząt. Kiedy wzięłam ją na ręce okazało się, że jest dużo lżejsza i chudsza. Pojechałam do wetka, który zawyrokował problemy z zębami. Było przycinanie, kroplówki, znieczulanie, badania, lekarstwa i naprawdę sporo wydanej kasy. Nie przypuszczałam, że leczenie gryzonia może tyle kosztować… Ale cóż zrobić, jak się wzięło na siebie odpowiedzialność za zwierza. Oby tylko z tego wyszła, bo po chwilowej poprawie, znowu mamy spadek pałaszowania 🙁 …
