W końcu robi nam się prawdziwa wiosna. Późno w tym roku, ale lepiej późno niż później 😉 Kwitną drzewa pachnąc słodko, szczególnie wieczorami, kiedy wieje lekki wiaterek. Pojawia się pierwsza, świeża, jasna, żywa zieleń na razie na krzewach i podszycie, a wkrótce pewnie też na drzewach. Po mokrym przedwiośniu i pierwszych wiosennych tygodniach, trawa poszybowała w górę. W zasadzie chyba czas ją skosić. Ziemia jeszcze jest wilgotna i pachnąca. Idealna, żeby posadzić kwiaty.
Czas na zaplanowanie jakichś aktywności w tym roku. Trzeba zacząć, póki pogoda i pora roku sprzyja, żeby później – gdy przyjdzie kryzys – iść siłą rozpędu i przyzwyczajenia. Inaczej nic z tego nie będzie; a przynajmniej takie są doświadczenia moich koleżanek i moje.
Trzeba także zacząć jeździć palcem po mapie, żeby wytypować miejsce na wakacje w tym roku. A później sprawdzić jak tam dojechać 😉 Ja przynajmniej zwykle o tej porze roku tak robię. Planowanie czas zacząć.
