Rok 2020 na pewno będzie często pojawiał się w podręcznikach historii. Może i covid ma 2019 w nazwie, ale jego skutki są odczuwalne w 2020 r. Rok ten wpisze się też na trwałe do historii w związku z wyrokiem TK w sprawie aborcji i wywołanym przez ten wyrok Strajkiem Kobiet. To także rok puszenia się Polaków i Węgrów w UE i grożenia wetem dla budżetu. To też rok początku wielkiego kryzysu w kościele, który na pewno będzie odczuwalny w wielu kolejnych latach. Sądzę też, że wymusi wiele zmian. Doskonałym zobrazowaniem wielu zmian zachodzących w Polsce jest przetarg na postawienie ogromnej bramy wjazdowej przed Sejmem od strony ul. Górnośląskiej…
Inaczej będą też w tym roku wyglądały Święta i Sylwester. Ale co w tym roku było normalne?
